Dodano: 2012-02-18
krawat
Nie rozumiałem o co Jej chodzi. Przecież tyle czasu się nie widzieliśmy. Ona zamiast mnie przyjąć w domu, złapała mnie za rękę i szybko pojechaliśmy na nieplanowany obiad. Jakiś taki byłem oszołomiony, że nie powiązałem faktów. Teraz do mnie dotarła smutna prawda. Żona mnie zdradzała. Dzisiejsze moje urodziny straciły dla mnie sens. Trzymałem nie mój krawat w rękach. Chciało mi się wyć. Do pokoju wszedł nasz syn ? Bartek. Zaczął przeglądać moje krawaty. Popatrzył na mnie i zniecierpliwiony wyrwał mi z rąk szarobłękitny. -Mama jak zwykle wkłada moje rzeczy do Twojej szafy ? powiedział- a Ty tato rusz się bo wszyscy na Ciebie czekają. Bardzo ciężko było ukryć dla Ciebie prezent. Przyjechałeś tak nieoczekiwanie. No chodź już!